365/365

i to już koniec przygód Lalki. tych medialnych przygód, na oczach publiczności.
dziękuję wszystkim, którzy wiernie śledzili jej losy, próbowali odczytać z fotografii,
co tym razem autor, czyli ja, miał na myśli 
kibicowali, podsuwali pomysły,
motywowali i u_wierzyli, że zrealizuję swój lekko szurnięty projekt do końca.


udało się, choć było ciężko. 
pozdrawiam także tych, którzy niespecjalnie pojęli tę ideę, sztukę dla sztuki w zasadzie. pamiętajcie, że nie wszystko w życiu musi mieć sens, ważne, by frajdę sprawiało 
Lalka odchodzi w poszukiwaniu nowych dróg, ma wytrawnego przewodnika.
a w Nowym Roku życzę Wam radosnych, małych chwil, które sprawiają,
że chce nam się rano wstać z łóżka. tylko tyle 
i niech każdy z Was poszukuje swojego Pacanowa.......



serdeczności,



monika





Komentarze