jemy dwudaniowe obiady, malujemy paznokcie, chodzimy na jogę,
czytamy poradniki "jak być szczęśliwą w siedem dni", mamy katar.
a tuż obok nas rozgrywa się dramat społeczny.
prolog wojny domowej o zwykłą ludzką wolność.
w takich sytuacjach mylą mi się pojęcia.
jak małemu dziecku.
Komentarze
Prześlij komentarz