51/365

jemy dwudaniowe obiady, malujemy paznokcie, chodzimy na jogę,
czytamy poradniki "jak być szczęśliwą w siedem dni", mamy katar.

a tuż obok nas rozgrywa się dramat społeczny.
prolog wojny domowej o zwykłą ludzką wolność.

w takich sytuacjach mylą mi się pojęcia.
jak małemu dziecku.


Komentarze